Thrill to odpowiedź firmy Salmo na odwieczny problem rzecznych spinningistów. Boleń - łosoś wód śródlądowych, szybki i piękny jak srebrna błyskawica. Pojawia się jak duch, rozbryzgując wodę i prawie przyprawiając wędkarza o atak serca. I choć rasowy łowca niechętnie przyznaje, że jakiejś ryby złowić nie potrafi, to właśnie chyba o boleniach najczęściej mówiono, że są nie do złowienia. Mówiono, bo Thrill ten problem rozwiązał. Pracuje drobno, dokładnie imitując kilkucentymetrową uklejkę. Jest smukły i ciężki. Dobrej klasy, długim wędziskiem można go posłać nawet na odległość 70 metrów. Ta przynęta ma wszystko, czemu boleń nie potrafi się oprzeć.
Modelowe łowisko to rzeki, jeziora i zbiorniki zaporowe, w których występuje boleń, szczególnie od maja do grudnia.
Jak łowić na THRILLa?
Pomimo tego że jest to przynęta tonąca, powinna być prowadzona tuż pod powierzchnią wody, i to w bardzo szybkim tempie. Natychmiast po rzucie, kiedy wobler dotknie powierzchni wody, należy rozpocząć szybkie zwijanie linki, trzymając szczytówkę wędziska wysoko w górze. Zaleca się stosowanie kołowrotków o dużym przełożeniu (6:1 lub wyższym)